źródło: https://www.facebook.com/KS.ROW.Rybnik
Ten mecz zdaniem ekspertów miał przynieść zdecydowanie więcej emocji od równolegle odbywającego się spotkania w Zielonej Górze. W Bydgoszczy bowiem zmierzyły sie ekipy ROW-u Rybnik i Abramczyk Polonii, obie drużyny mierzą się z problemami kadrowymi. Mimo to na bydgoskim owalu mogliśmy oglądać dużo walki i zasłużone zwycięstwo gości z Rybnika.
W spotkaniu sprzed tygodnia lepsi o osiem „oczek” okazali się rybniczanie. Wiele osób zastanawiało się czy taka przewaga dzisiejszym gościom wystarczy, szczególnie, że ich lider – Patrick Hansen dochodzi do siebie o fatalnym upadku. Nie w lepszej sytuacji znajdywali się bydgoszczanie, którzy stracili swój diament – Wiktora Przyjemskiego. Obie drużyny więc mierzyły się nie tylko z rywalem ale i własnymi słabościami.
Sytuacja na torze odzwierciedlała potencjały obu drużyn, które są wyrównane. Tak też wyglądało całe to spotkanie, jednak to ROW minimalnie prowadził po wymianie ciosów w pierwszej serii startów. W drugiej serii zachowany został status quo, dało się jednak usłyszeć i zauważyć wzrastającą frustrację miejscowych kibiców. Zawodnicy Polonii wzięli do siebie niezadowolenie kibiców i bardzo szybko sprawili uśmiechy na twarzach swoich fanów. W gonitwach 10. i 11. wypunktowali przyjezdnych wychodząc na czteropunktowe prowadzenie.
ROW z każdą chwilą tracił rozpęd co starali się wykorzystywać bydgoszczanie. Na dwa biegi przed gonitwami nominowanymi gospodarze tracili w dwumeczu do ROWu jedynie cztery „oczka”. Coraz słabszy ROW tracił argumenty, nawet w postaci punktów, które uciekały nieubłaganie. Abramczyk Polonia przed decydującymi dwoma gonitwami musiała już odrobić minimalną stratę dwóch „oczek”. Końcówka spotkania zapowiadała się więc piekielnie emocjonująco.
W pierwszym biegu nominowanym mało brakowało a ROW zapewniłby sobie awans, lepiej jednak od Kvecha zaprezentował się Lyager, który dojechał drugi do mety. Tym samym rybniczanie zapewnili sobie oddech przed ostatnim biegiem wygrywając 4:2. W ostatnim, decydującym biegu kapitalną jazdą ponownie pochwalił się Jan Kvech, który nie zostawił rywalom złudzeń wygrywając ostatnią gonitwę. Remis premiował awans rybniczan, którzy zasłużenie awansowali do finału. Abramczyk Polonia nie była w stanie bez swojego diamentu pokonać „rekinów” i zmierzy się w meczu o trzecie miejsce z Arged Malesą.
W Lany Poniedziałek, 21 kwietnia 2025 roku o godzinie 14.00 na stadionie w Opolu, odbędzie…
Ruszyła nowa kampania Eliga Manager oraz konkurs Typer Speedway Ekstraligi. Do 11 kwietnia można nie…
Francis Gusts został ponownie zawodnikiem HUNTERS PSŻ-u Poznań. Młody Łotysz został wypożyczony do ekipy "Skorpionów"…
Po poważnym karambolu brytyjskiego mistrza świata Texom Stal znalazła się w trudnym położeniu. Mający być…
Poważny w skutkach karambol w Krośnie z udziałem Taia Woffindena rozpala środowisko żużlowe. Straszny wypadek…
Wychowany na gorzowskim torze Bartosz Zmarzlik to bez wątpienia najlepszy polski żużlowiec w historii tego…