Tomasz Gapiński (fot. materiały PGE Ekstraligi)
Blisko 24 lata kibice w Ostrowie Wielkopolskim czekali na powrót do ścigania w najwyższej klasie rozgrywkowej. Nic dziwnego, że w meczu inauguracyjnym pojedynkiem z Grudziądzem, stadion zapełnił się niemal całkowicie. Kibice miejscowych jednak, nie takich obrazków się spodziewali.
Zderzyliśmy się z PGE Ekstraligą. Wiadomo, chcieliśmy zwyciężyć, każdy z nas chciał pojechać dobrze, jednak za dużo było tych błędów. Grudziądzanie pokazali, że nie było nam łatwo i pokazuje nam to ile czeka nas jeszcze pracy
– wypowiedział się Tomasz Gapiński dla kurierostrowski.pl
Sporym zaskoczeniem w zawodach okazał się tor. Na kilka dni przed rozpoczęciem niedzielnego meczu został przykryty plandeką w związku ze złymi prognozami. To spowodowało, że zrobił się twardy i wielu miejscach stracił przyczepność – mogliśmy usłyszeć od niektórych zawodników.
Tor był jaki był, nie mogliśmy przez tydzień trenować i to też mogło być naszym minusem. Trenowaliśmy w Opolu, ale to jest całkiem odmienny, krótki tor. Bierzemy tą przegraną na klatę i będziemy starać się, by te nasze wyniki były lepsze.
– dodał zawodnik.
W Lany Poniedziałek, 21 kwietnia 2025 roku o godzinie 14.00 na stadionie w Opolu, odbędzie…
Ruszyła nowa kampania Eliga Manager oraz konkurs Typer Speedway Ekstraligi. Do 11 kwietnia można nie…
Francis Gusts został ponownie zawodnikiem HUNTERS PSŻ-u Poznań. Młody Łotysz został wypożyczony do ekipy "Skorpionów"…
Po poważnym karambolu brytyjskiego mistrza świata Texom Stal znalazła się w trudnym położeniu. Mający być…
Poważny w skutkach karambol w Krośnie z udziałem Taia Woffindena rozpala środowisko żużlowe. Straszny wypadek…
Wychowany na gorzowskim torze Bartosz Zmarzlik to bez wątpienia najlepszy polski żużlowiec w historii tego…