20 października 2021

Toruński eWinner Apator w listopadowym okienku wzmocni się Patrykiem Dudkiem i Emilem Sajfutdinowem. Do tego w zespole pozostają Paweł Przedpełski, Robert Lambert i Jack Holder. Taki układ sprawia, iż w niektórych rundach cyklu Speedway Grand Prix wystąpić może, aż piątka „Aniołów”.

Udział w żużlowej elicie to marzenie każdego żużlowca. Rywalizacja w gronie najlepszych zawodników świata to ogromne przedsięwzięcie, które dodatkowo wzmaga ryzyko urazów i zmęczenie długimi podróżami. Klub z Torunia już wkrótce z wysoką dozą prawdopodobieństwa pozyska Patryka Dudka i Emila Sajfutdinowa. Rzeczona dwójka doskonale zna smak cyklu, ba obaj sięgali po medale indywidualnych mistrzostw świata. Wiedzą zatem z autopsji co oznacza udział w Grand Prix.

Oprócz wspomnianego duetu trener Tomasz Bajerski będzie miał wśród najlepszej piętnastki globu dwóch swoich dotychczasowych podopiecznych – Pawła Przedpełskiego (awans Grand Prix Challenge) i Roberta Lamberta (stała dzika karta). Dla popularnego „Pawełka” będzie to debiut w roli stałego uczestnika walki o tytuł IMŚ, „Lambo” natomiast ścigał się w cyklu już w tym roku. Rolę pierwszego rezerwowego SGP pełnić będzie Jack Holder.

Taki stan rzeczy sprawił, iż kibice z Grodu Kopernika od razu wyrazili swoje zaniepokojenie. Kontuzje liderów już w przeszłości były zmorą żółto-niebiesko-białych, co często stawało na drodze torunian do walki o najwyższe laury. Czy w Toruniu sztab szkoleniowy i działacze będą oglądali zmagania z folią bąbelkową w ręku?

Z całą pewnością. Dobrze wiemy, że akurat w cyklu SGP nie ma miękkiej gry i nikt nie będzie odpuszczał, tym bardziej że Discovery zwiększa gratyfikacje finansowe. Kilka razy w sezonie dojdzie do wyścigów, gdzie pod taśmą stanie 4 „Aniołów”. Nikogo nie trzeba przekonywać, że to będzie dla Tomasza Bajerskiego i jego ekipy spory stres.

– mówi w rozmowie z twojportalzuzlowy.pl Konrad Marzec, redaktor prowadzący toruńskiego Super Expressu i dziennikarz Przeglądu Sportowego.

Udział takiej ilości zawodników eWinner Apatora w SGP oprócz ryzyka kontuzji może nieść inne wady np. przemęczenie żużlowców długimi całonocnymi eskapadami.

Przede wszystkim ryzyko ewentualnej kontuzji, ale też najzwyczajniej w świecie zmęczenie. Jeżeli po długiej podróży będzie pół składu i to zawodnicy kluczowi, to wówczas drużyna będzie miała problem. Zwłaszcza, jeśli będzie to mecz z innym pretendentem do medalu.

– komentuje toruński dziennikarz.

Do tej pory skupiliśmy się na negatywnych stronach czwórki przedstawicieli eWinner Apatora w gronie najlepszej piętnastki na świecie. Jednak pomimo ogromnego ryzyka może to przynieść pewne korzyści. Jakie zalety wskazał nasz rozmówca?

Na pewno to dodatkowa motywacja dla zawodników. Trzeba będzie jeszcze bardziej inwestować w sprzęt i próbować wejść na wyższy poziom. Dotyczy to zwłaszcza Pawła Przedpełskiego, którego już niektórzy eksperci skazali na jeżdżenie ogonów SGP. Ewentualne dobre wyniki mogą dać pozytywnego kopa także w lidze.

– dostrzega torunianin.

Właśnie odnośnie osoby Pawła Przedpełskiego pojawia się wiele opinii, które wskazują na to, że będzie outsiderem cyklu. Wychowanek toruńskiego klubu prezentował w tym sezonie wysoki poziom sportowy, ponadto jest człowiekiem, który potrafi poważnie podchodzić do wielu spraw. Czy zdaniem dziennikarza Przeglądu Sportowego „Pawełek” jest gotowy na udział w IMŚ?

Na pewno w pełni sobie na nie zasłużył. Kwestionowany przez niektórych powrót do Torunia okazał się strzałem w dziesiątkę, a Paweł niesamowicie dojrzał. Zmienił też styl jazdy. Wchodzi bardziej agresywnie, jest w jego jeździe mniej kalkulacji. Wydaje mi się, że o medale nie powalczy, ale może solidnie namieszać w kilku turniejach.

– mówi nam Konrad Marzec.

Cykl SGP 2022 rozpocznie się 30 kwietnia w chorwackim Goričan.

źródło: inf. własna

POLECANE

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments