Witamy w cotygodniowym podsumowaniu wydarzeń w Zjednoczonym Królestwie, które znamy lepiej jako British Speedway M’Lord. Karuzela transferowa zaczyna powoli wyhamowywać, jednak niektóre kluby mają jeszcze wiele kart do odkrycia. Zobaczymy również, co słychać w Workington. Niestety nie mamy dobrych wieści…

WANDALE OPÓŹNIAJĄ POWRÓT ŻUŻLA DO WORKINGTON

Smutne wieści dobiegły z Workington. Jak donosi lokalny portal cumbriacrack.com, kilka dni temu nieznani sprawcy włamali się na teren przygotowanego stadionu żużlowego, uszkodzili sprzęt i podpalili część infrastruktury okołotorowej. Lokalny przedsiębiorca Andrew Bain, który wraz z byłym żużlowcem „Komet” Stevem Lawsonem pracują nad powrotem żużla do hrabstwa Kumbria poinformował już władze brytyjskiego speedwaya o tym strasznym wydarzeniu.

Klub, który do zmagań będzie musiał przystąpić z inną nazwą, planował start w National Development League w 2022 roku, jednak z powodu ostatnich wydarzeń, bardziej prawdopodobny wydaje się powrót do ścigania w sezonie 2023. Działacze pracują nad przemodelowaniem toru, który ma przypominać ten z National Speedway Stadium w Manchesterze. Jego długość ma wynieść 300 metrów.

JACK HOLDER NIE MYŚLAŁ O ZMIANIE KLUBU

Jednym z klubów, który zakończył już budowę składu na nadchodzący sezon są Sheffield Tigers. Po raz kolejny rolę lidera zespołu z Owlerton pełnić będzie Jack Holder, który w przeciwieństwie do wielu zawodników startujących w PGE Ekstralidze, wybrał starty w Wielkiej Brytanii, a nie Szwecji. Australijczyk przyznał, że w ogóle nie rozważał startów w innym klubie i decyzja o przedłużeniu współpracy z „Tygrysami” nie należała do trudnych.

Cieszę się, że zostaję. Czułem się mile powitany w zeszłym sezonie, to wspaniały klub ze świetnymi ludźmi, a fani są fantastyczni. Nigdy nie myślałem o szukaniu innego klubu, ponieważ jestem tu bardzo szczęśliwy i nie mogę się doczekać powrotu w przyszłym roku. Zespół wygląda świetnie. Wyglądamy na silnych, ale wiemy, że lig nie wygrywa się na papierze, musimy to zrobić na torze. Czekam na kolejny wielki sezon z Sheffield

– powiedział dla oficjalnej strony klubu, Jack Holder.

W tegorocznych zmaganiach zespół Sheffield Tigers ukończył ligowe zmagania na czwartym miejscu. W półfinale drużyna z Owlerton nie dała rady w dwumeczu z Belle Vue Aces. Klub dokonał jednak pewnych zmian w meczowej siódemce na przyszły rok, gdyż z „Tygrysem” na piersi zobaczymy m.in. Tobiasza Musielaka. Czy Sheffield zajdzie wysoko? Czas pokaże.

MAX FRICKE CIESZY SIĘ Z POWROTU DO MANCHESTERU

Czyżby brytyjski żużel stawał się coraz bardziej kuszący dla najlepszych żużlowców? W przyszłym roku na torach w Zjednoczonym Królestwie zobaczymy takich znanych zawodników jak Jason Doyle, czy Max Fricke. Uczestnicy cyklu Speedway Grand Prix zdecydowali się powrócić do Wielkiej Brytanii po krótkiej przerwie i podpisali kontrakty odpowiednio z Ipswich Witches i Belle Vue Aces. Dla młodszego z nich będzie to powrót do Manchesteru po trzech latach nieobecności.

Mój harmonogram na przyszły rok, nawet z cyklem Speedway Grand Prix, dał mi możliwość powrotu do Wielkiej Brytanii. Moją pierwszą myślą było Belle Vue z wielu powodów. Reakcja fanów w trakcie Christmas Cracker pokazuje, że to był właściwy wybór. Wspaniale jest wrócić do Manchesteru, do Asów. Jestem kimś, kto lubi być zajęty i to doskonale wpisuje się w moje plany na przyszły rok

– powiedział dla bellevue-speedway.com, Max Fricke.

MISTRZ SGB PREMIERSHIP NIE REZYGNUJE Z PRZYDOMKA

Drużyna Peterborough Panthers sięgnęła w tym roku po tytuł mistrzowski w rozgrywkach SGB Premiership. Co ciekawe, osiągnęła to mając w składzie wielu żużlowych weteranów takich jak Scott Nicholls, Bjarne Pedersen, czy Hans Andersen. W związku z tym, że wszyscy zawodnicy „Panter” poza młodym Jordanem Palinem, mieli już ponad 30 lat, drużyna otrzymała przydomek „Dad’s Army”. Określenie to z czasem stało się hitem, a zespół „żużlowych weteranów” okazał się rewelacją sezonu.

Pomimo przejścia na emeryturę Bjarne Pedersena i zakontraktowania młodego Benjamina Basso, „Pantery” planują dalej korzystać z tego przydomka. – Ta etykieta „Dad’s Army” była czymś, co pomogło zjednoczyć wszystkich w klubie, naprawdę się przyjęło. Jestem pewien, że zostaniemy tak nazwani w przyszłym roku, a chłopaki będą bardziej niż szczęśliwi, mogąc się nim dalej szczycić – powiedział dla oficjalnej strony klubu Rob Lyon (menadżer Peterborough Panthers).

VALENTIN GROBAUER SPŁACONY PRZEZ BIRMINGHAM BRUMMIES

Kilka dni temu brytyjskimi mediami społecznościowymi wstrząsnął wpis Valentina Grobauera, który ogłosił, że nie otrzymał całego wynagrodzenia od byłych właścicieli Birmingham Brummies. Niemiec miał być jednym z żużlowców, który nie otrzymał należnych pieniędzy za dwa ostatnie mecze. Na szczęście sprawa znalazła szczęśliwe zakończenie i we wtorkowy wieczór zawodnik Wölfe Wittstock poinformował, że otrzymał zaległe wynagrodzenie. Jak dotąd Valentin Grobauer nie znalazł nowego klubu w Zjednoczonym Królestwie.

Chciałem tylko poinformować, że dostałem wynagrodzenie za wszystkie mecze od Davida Masona. Dziękuję za możliwość startów w tym sezonie. Nawet jeśli nie wyszło, tak jak powinno. Pod koniec sezonu mogłem pojechać lepiej, zwłaszcza w wyjazdowym meczu w Scunthorpe. Dziękuję kibicom i wszystkim zaangażowanym osobom

– powiedział na łamach swojego fanpage’a, Valentin Grobauer.

SAM MASTERS ZOSTAJE W WOLVERHAMPTON, REDCAR BEARS OGŁOSIŁY SKŁAD

Przechodzimy do omówienia ruchów transferowych z ostatnich dni. Na pierwszy ogień Simon Lambert, który zostaje w Scunthorpe Scorpions na kolejny rok. Tym samym kapitan jednej z rewelacji SGB Championship postanowił pomóc „Skorpionom” w walce o kolejny awans do fazy play-off. Na łamach oficjalnej strony klubu czytamy, że Lambert świetnie spisuje się w roli lidera zespołu i potrafi należycie zmotywować kolegów do walki.

Lidera na przyszły rok zaprezentowano w Wolverhampton. Po raz kolejny rolę numeru jeden w barwach „Wilków” pełnić będzie Sam Masters. Australijczyk startuje na Monmore Green nieprzerwanie od 2016 roku i jest już czwartym żużlowcem zaprezentowanym przez działaczy Wolverhampton Wolves. Sam żużlowiec przyznał, że nie myślał o startach w żadnym innym klubie jeżdżącym w SGB Premiership, gdyż świetnie czuje się z „Wilkiem” na piersi.

Kolejnych zawodników zaprezentowali działacze Glasgow Tigers. Umowę z klubem parafował Benjamin Basso. Transfer ten wywołał trochę kontrowersji w SGB Championship, gdyż w tym roku młody Duńczyk bronił barw Poole Pirates i wiele wskazywało na to, że junior zostanie w hrabstwie Dorset na kolejny rok. 20-latek zdecydował się jednak na transfer do największego ligowego rywala „Piratów” i w przyszłym sezonie zobaczymy go w największym mieście Szkocji. Zaskakująco transfer ten skomentował promotor Poole Pirates, Danny Ford, o czym więcej TUTAJ. Do zespołu z Glasgow dołączył również inny żużlowiec z kraju Hamleta. Umowę z klubem przedłużył Ulrich Østergaard. Doświadczony Duńczyk był w tym roku mocnym punktem „Tygrysów” i działacze z Ashfield na pewno liczą na powtórkę.

Skład na przyszły rok skompletowali działacze Redcar Bears. W trakcie specjalnej imprezy świątecznej ogłoszono nazwiska pięciu zawodników, którzy dołączyli do zaprezentowanych wcześniej Charlesa Wrighta i Jordana Jenkinsa. W zespole z Middlesbrough zobaczymy m.in. Lewisa Kerra i Erika Rissa. Obaj ci żużlowcy mogą być mocnymi punktami „Niedźwiadków”, które w przyszłym roku mogą poważnie namieszać w SGB Championship. Oprócz nich umowy z klubem parafowali Kasper Andersen, Adam Roynon i Jason Edwards.

Pierwsze transfery w Birmingham Brummies. W ostatnim odcinku informowaliśmy, że klub został uratowany i przystąpi do przyszłorocznych zmagań na zapleczu elity, a teraz zaprezentowano już pierwszych dwóch zawodników, którzy zostają na Perry Barr. Ashley Morris i James Shanes postanowili dać szansę nowym właścicielom i przedłużyli kontrakty na kolejny rok. Obaj żużlowcy startują w Birmingham od czasu jego powrotu w 2019 roku i mimo ofert z innych zespołów, postanowili zostać na dłużej.

Mocne uderzenie ze strony wicemistrza SGB Premiership. Kontrakt z Belle Vue Aces przedłużył Tom Brennan. Jeden z najlepiej rokujących młodych Brytyjczyków postanowił zostać w Manchesterze i stawia sobie ambitne cele na nadchodzący sezon. Młodzieżowy Indywidualny Mistrz Wielkiej Brytanii chce awansować do pierwszej piątki „Asów” i stać się mocnym punktem jednego z najpopularniejszych zespołów w Wielkiej Brytanii. W nadchodzącym sezonie zespół z Belle Vue może poważnie namieszać w najwyższej klasie rozgrywkowej, czekamy na kolejne wzmocnienia.

We wtorkowy poranek czwartego zawodnika zaprezentowali powracający Oxford Cheetahs. Umowę z „Gepardami” parafował Kyle Newman. Brytyjczyk w minionym sezonie startował w barwach Eastbourne Eagles, dopóki klub nie uległ rozwiązaniu. Sam żużlowiec wyjawił na łamach brytyjskich mediów, że miał okazję wystąpić raz na owalu w Oksfordzie, w barwach Weymouth Wildcats. W przeszłości często bywał on na meczach „Gepardów”, jeszcze w roli młodego kibica.

Aktualne kadry zespołów ze SGB Premiership znajdziecie TUTAJ, a ze SGB Championship TUTAJ.

POLECANE

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.